piątek, 22 listopada 2019

Las campanas


La encontraron el tercer día después de mi noche de borrachera. Sabía que eso pasaría desde el momento en que me habia enterado de su desaparición. La hermana Lillian era de mi edad, era muy delgada y muy chismosa. La vida del convento la aburría demasiado. Pobre chica. Tanto le fascinaron los cotilleos. Y ahora la encontraron enterrada viva, como me enteré esa mañana. Pero no conozco los detalles. No podemos hablar durante las comidas y cada vez que oí "la hermana Lillian" y "desmembrada", salía de la habitación lo más rápido posible.
Esa mañana me desperté y supe que algo estaba muy mal. Las campanas sonaban como si estuvieran poseídas. Hacían tanto ruido que casi ahogaron las voces. Todavía recuerdo como salí corriendo, sin mi habito y descalza, tratando de averiguar en qué estado ha sido encontrada la hermana. Pero ya sabía lo que me iban a decir. El miedo casi me ahogó. 
Pero lo bueno es que las voces, que habían desaparecido con las campanas, aún no han regresado. Ha sido terriblemente tranquilo sin ellos.
Debéis pensar que soy una asesina o que estoy loca, pero puedo prometerles que no lo soy. Lo he pensado mucho. Esos últimos tres días han sido para mi como una viaje espiritual. Analicé todas las cosas extrañas e inexplicables que me habían pasado y las comparé con aquellos momentos en los que estaba completamente lúcida y llegué a la conclusión de que no estoy totalmente loca, a menos no estoy loca cuando soy consciente de mis acciones. Es cierto que hay algo dentro de mí, pero prefiero verlo como un problema externo. ¿Tal vez necesito un exorcista? Si es así, estoy en el lugar correcto. No hay mal que por bien no venga, ¿no? Quizá Padre Rodrigo me ayudará?

Znalezione obrazy dla zapytania creepy bells
https://lans-soapbox.com/2012/09/26/the-end-of-bioware-as-we-knew-it/creepy-bell-tower01-copy/

piątek, 15 listopada 2019

Głosy


Od godziny wpatruję się w ciemne plamy na podłodze. Krwi nie ma specjalnie dużo, ale o wiele więcej niż mogłoby wypłynąć z rany, która pojawiła się na moim przedramieniu. Leżący na łóżku habit jest rozdarty, jakby ktoś zaatakował mnie nożem. Dobrze by było gdybym pamiętała kto, gdzie i jak, ale w życiu nie można mieć wszystkiego, więc chyba będę musiała pogodzić się z tym, że mam wielką czarną dziurę w pamięci i żadna igła i nić jej nie zacerują.
Głosy z dnia na dzień przybierają na sile. Nie pozwalają mi się skupić, a wiem, że muszę sobie przypomnieć co się wydarzyło w tą noc, kiedy udałam się do piwnicy i wypiłam za dużo wina. Pamiętam jak przez mgłę wędrówkę przez klasztor i wrażenie, że ktoś mnie obserwuje. Byłam wtedy zbyt pochłonięta użalaniem się nad stanem mojej psychiki, aby móc w sposób racjonalny ocenić sytuację, a dopiero teraz doszłam do wniosku, że ktoś na pewno widział całą moją pijacką eskapadę. Być może ten ktoś powinien był trzymać się z daleka, a jej krew nie zdobiłaby teraz mojego biednie wyposażonego pokoju. I nie tylko mojego pokoju, ale całej drogi z piwnicy. Tych śladów już się pozbyłam, jeszcze przed wschodem słońca, kiedy obudziłam się na podłodze kaplicy wysmarowana krwią i z potwornym bólem głowy. Resztkę krwi znajdującą się w moim pokoju pozostawiłam z nadzieją, że pomoże mi sobie przypomnieć. Jak na razie nie pomogła mi za wiele.
Głosy podpowiadają mi, że to strata czasu, że powinnam odpuścić i skupić się na ważniejszych sprawach. Z jednej strony witam je niemal z ulgą, ale z drugiej strony wiem, że tym razem muszę być silniejsza. Coś się wydarzyło. Zrobiłam coś złego, chociaż nie wiem co i nie wiem komu. Powinnam po prostu wyjść na posiłek i policzyć siostry, ale jak na razie nikt nie pojawił się z wiadomością o kolejnym nieszczęściu, a dzwony biją od czasu pobudki w normalnym trybie, tak więc mam powody aby sądzić, że wszystkie zakonnice są w jednym kawałku.
Jednakże głosy nadal obijają się o moją czaszkę, coraz mocniej i mocniej, a wspomnienia z tamtej nocy przelewają mi się przez palce i znikają na dobre. Im bardziej próbuje sobie przypomnieć, tym szybciej zapominam. Jestem tak sfrustrowana, że mam ochotę krzyczeć, ale wiem, że jeśli zacznę, nie będę w stanie przestać.


Znalezione obrazy dla zapytania blood on the floor

https://www.istockphoto.com/pl/obrazy/blood-on-floor



piątek, 8 listopada 2019

A media voz


No puedo concentrarme. Las voces ya no son susurros, son voces reales y dicen palabras reales y más de dos a la vez. Esta, que acabo de oir, fue casi una frase completa. Puedo oírlos claramente, entender todo lo que dicen y eso me vuelve loca.
Acabamos de regresar del departamento de policía. Hice una declaración, lo describí todo como un accidentado desafortunado, me hice una víctima, como ya lo habia hecho tantas veces. Me creyeron, siempre lo hacen. Es muy divertido lo fácil que creen en las mentiras, pero si hubiera decidido decir la verdad, dirían que estoy loca. Supongo que nunca entenderé a la gente y su desesperada necesidad de creer en cosas que son más fáciles de acceptar.
Estoy sentada en el patio. Está oscureciendo, pero no hay nadie aquí. Nunca adivinaríais lo que están haciendo las monjas. Sorpresa, están rezando. Yo me escapé a la primera oportunidad que tuve. No soporto estar en la capilla con ellas y las voces que se hacen más fuertes a cada segundo. Probé todos los métodos de relajación que me habian ayudado antes, pero el incidente con la hermana Gertruda rompió algo en mí. Como una grieta en una presa, no puedo controlar el flujo de emociones. Las cosas que traté de rechazar vuelven ahora más fuertes que antes y a las voces les gusta todo lo que está pasando.
Las cosas que sucedieron recientemente, especialmente una cosa que la hermana Gertruda dijo justo antes de caer por las escaleras, me hizo pensar en lo que había dicho mi madre. Me hizo preguntarme si soy tan normal como pensaba que era. Esto no es normal. Una persona normal no esta controlada por las voces en su cabeza. La gente puede controlarse siempre ... ¿verdad? Bueno, tal vez no cuando está borracha, pero yo no he tomado alcohol en años. Probablemente debería conseguir algo de vino de vez en cuando.
Pero incluso mientras caminaba hacia la bodega, donde se guardan las barricas d evino, seguía pensando en ello. Cuando me senté en el suelo frio con la botella en la mano y tomé un poco de vino, me pregunté a media voz: ¿estoy loca?

Znalezione obrazy dla zapytania church creepy
https://commaful.com/play/artizi/visiting-an-abandoned-church/

niedziela, 3 listopada 2019

Szepty


Stało się coś, czego obawiałam się odkąd pierwszy raz założyłam na siebie habit. Straciłam kontrole.
Kiedy postanowiłam się tutaj ukryć, postanowiłam także zmienić to, co doprowadziło mnie na skraj załamania. Nauczyć się kontroli. Myślałam że będzie to łatwe i, chociaż nie było aż tak ciężkie, na początku wymagało to wiele wysiłku i koncentracji. Inne siostry myślały, że jestem wyjątkowo oddaną Panu, cichą i bardzo zamkniętą w sobie duszyczką, a ja po prostu starałam się zamknąć w sobie krzyki. Upchnąć je tak głęboko w otchłań mojej duszy, aby nie były w stanie się wydostać. Po miesiącu zaczęłam wierzyć w to, że być może jestem w stanie się wyciszyć i nie rozpętać kolejnego piekła. Ale potem dostrzegła mnie siostra Gertruda. Pośród wielu innych, bardziej pobożnych, bardziej oddanych, bardziej zaangażowanych sióstr musiała wybrać właśnie mnie. Może wyczuła, że coś jest bardzo nie tak. Nie ze mną, oczywiście, ale z sytuacją w jakiej się tu znalazłam. Takie wydarzenia pozostawiają po sobie ślad. Tak więc zaczęła szperać, wiercić mi dziurę w brzuchu o byle drobiazg, chodzić za mną… ciągle czułam na sobie wzrok jej wścibskich oczu, a zainteresowanie jakim mnie obdarzała na każdym kroku zaczęło kleić się do mnie niczym lep na muchy. Cisza zamieniła się w szmery, szmery zamieniły się w szepty, a szepty są na tyle niebezpieczne, że wystarczy stracić kontrole chociażby na sekundę, aby zrozumieć co starają się przekazać. A starały się aż za bardzo. Prawdopodobnie bardziej niż ja starałam się je w sobie stłumić.
Ale to było wczoraj. Dzisiaj siedzę na strychu w kaplicy, pośród pajęczyn i pudełek ze świecami i zastanawiam się, czy wciąż mnie szukają. Prędzej czy później będę musiała stąd wyjść, ale na razie skupiam się na odzyskaniu kontroli. Nadal słyszę jak głosy szepczą mi do ucha. Chociaż jedno ucho już zostawiły w spokoju, i tak są głośniejsze od syreny karetki, która powoli cichnie w oddali.
Mam nadzieje, że szepty także ucichną. Tak jak serce Siostry Gertrudy.

Znalezione obrazy dla zapytania pajęczyna
https://allegro.pl/oferta/sztuczna-pajeczyna-pajaki-dekoracja-na-halloween-6978865315